Na początku dwudziestego pierwszego wieku zaczęły powstawać stacje telewizyjne, które całą swoją ramówkę skierowały do dzieci i młodzieży. Następnie ten podział bardzo się zaostrzył i tutaj tez nastąpił podział telewizje dziecięco – młodzieżowe, o ile można je było tak nazwać, nie cieszyły się dużą popularnością. Dla młodszych nastolatków kanał z ramówką na ich potrzeby i upodobania przeplatał się z bajkami, mamy tu wiec pewnego rodzaju dziurę w ramówce telewizyjnej. Taki kanał telewizyjny nie cieszył sie oczywiście popularnością, a i mniejszym dzieciakom takie przeplatanie bajek z poważniejszymi produkcjami dla młodszej młodzieży też nie pasowało. Szybko więc stworzono takie kanały jak Disney Chanel czy Nicelodion. W tych mediach pokazywane są filmy dla młodzieży. Tematyka dotyka muzyki, mody, problemów nastolatków, pierwszych miłości, kłopotów z rodzicami. Dla młodszych dzieci są inne media. Na przykład Mini Mini. Tutaj mamy kontent przeładowany bajkami, sa też wiadomości dla maluchów, polegające na przeprowadzaniu różnych eksperymentów, są też reklamy, głównie przed świętami i dniem dziecka, nastawione na to, aby dziecko zdecydowało się na jakiś modny i za razem kosztowny prezent, jaki chciałoby dostać od rodziców na święta. Media dla dzieci wyznaczają pewnego rodzaju modę, podpowiadają nowe trendy, czasem wyśmiewają się z nas samych. Trzeba przyznać, że media dla nastolatków są hałaśliwe, nieco jałowe. Przemycają jednak pewne fundamentalne wartości.
Wiele osób narzeka, że telewizja w swojej ramówce nie przedstawia nic co warto by zobaczyć. To bardzo powszechne mniemanie. Im więcej stacji telewizyjnych, tym mniej nam się podoba, tym bardziej nie wiemy co oglądać. Media głównie nastawione są na rozrywkę, co jest logiczne raczej. Wiele osób, kiedy przyjdzie z pracy czy szkoły, chciałoby obejrzeć coś lekkiego, wesołego. Media dobrze o tym wiedzą, dlatego telewizja, radio i Internet lubią serwować nam rozrywkę. Czasem zarzuca się, iż telewizja publiczna, jako główne media, przedstawia nam za mało nauki, programów merytorycznie dobrych, wartościowych a za dużo karmi nas słabą rozrywką. Niedawno mieliśmy przesyt reality show, teraz mamy przesyt programów, gdzie znani ludzie tańczą, śpiewają, odgadują, robią różne przedziwne rzeczy. Z początku to bawi, ale takie media szybko czeka przesyt. Ileż to można oglądać? Zaczynają krzywić się widzowie. Tak samo jest z Internetem. Nowoczesne media też dotknęła ta sprawa. Bardzo popularne były do niedawna portale, gdzie można było nawiązać kontakty lub przeczytać plotki z życia gwiazd cieszyły się bardzo dużą popularnością, teraz te media notują spadek zainteresowania. Brzydko mówiąc, chyba się przejadło użytkownikom. Wielu z nich czeka na wartościowe programy, wartościowy kontent stron internetowych, tak by media mogły nie tylko bawić ale też i uczyć. Swoją drogą dużo też jest wiadomości, informacji i reklamy. Tu też mamy przesyt. Wolelibyśmy więcej programów edukacyjnych.
POLECAMY: